Na kilku
kocach leżących na obsypanej kwiatami polanie siedziało mnóstwo osób: starsza
kobieta z kręconymi włosami, siedmiu siedzących razem, niezbyt wysokich
mężczyzn, wysoka ciężarna kobieta z czarnymi włosami sięgającymi do łopatek,
całujący ją przystojny mężczyzna z kuszą, siedzący mu na ramionach kilkuletni chłopiec, mężczyzna w lekarskim kitlu, przytulona do niego wysoka brunetka z czerwonymi pasemkami, niska kobieta z kręconymi brązowymi włosami w sukience w kropki, czytająca książkę podobnemu do niej małemu chłopcu, który siedział na kolanach ubranego w garnitur mężczyzny z dosyć długimi włosami, wysoki blondyn z odznaką szeryfa za paskiem, oparta o niego kobieta z krótkimi brązowymi włosami, karmiąca ananasem małego chłopca, nastoletni chłopak z ciemnymi włosami, wysoka blondynka w czerwonej skórzanej kurtce, brunet w skórze z hakiem zamiast ręki, łaskoczący małą blondwłosą dziewczynkę z turkusowymi oczami, i inni.
całujący ją przystojny mężczyzna z kuszą, siedzący mu na ramionach kilkuletni chłopiec, mężczyzna w lekarskim kitlu, przytulona do niego wysoka brunetka z czerwonymi pasemkami, niska kobieta z kręconymi brązowymi włosami w sukience w kropki, czytająca książkę podobnemu do niej małemu chłopcu, który siedział na kolanach ubranego w garnitur mężczyzny z dosyć długimi włosami, wysoki blondyn z odznaką szeryfa za paskiem, oparta o niego kobieta z krótkimi brązowymi włosami, karmiąca ananasem małego chłopca, nastoletni chłopak z ciemnymi włosami, wysoka blondynka w czerwonej skórzanej kurtce, brunet w skórze z hakiem zamiast ręki, łaskoczący małą blondwłosą dziewczynkę z turkusowymi oczami, i inni.
Wszyscy
zajadali owoce i słodycze, śmiali się i rozmawiali. W pewnym momencie
dziewczynka zawołała wesoło wysokim głosikiem, wskazując rączką drogę
prowadzącą na polanę:
- Ciocia Elsa!
Ścieżką szli
wysoki blondyn, kobieta z dwoma rudymi warkoczami, trzymająca na rękach
rudowłosą dziewczynkę i kobieta z długim blond warkoczem w niebieskiej
sukience, która, zobaczywszy biegnącą do niej dziewczynkę, zawołała:
- Cześć, Leia!
Mała
podbiegła do cioci, która porwała ją na ręce i przytuliła. Prawie wszyscy
wstali z koców i przywitali się z Elsą, Anną, Kristoffem i małą Gretą. Potem
razem usiedli i nawzajem opowiadali sobie o tym, co działo się w czasie, gdy
się nie widzieli.
Roland bawił
się z Nealem, Henry woził Leię na barana, że dziewczynka aż piszczała z
radości, Rumple nosił synka, Belle im się przyglądała, Killian, Emma, Anna i
Elsa razem się śmiali, Kristoff karmił Gretę, a Regina całowała się z Robinem.
Kilka godzin
później prawie wszystkie dzieci spały na kocach, tylko Leia jeszcze słuchała
opowieści o piracie i księżniczce z ust taty. Kiedy Killianowi skończyły się
bajki, dziewczynka zapytała:
- Tatusiu, a jak ty poznałeś
mamusię?
Emma, która
już prawie zasnęła, oparta o ramię Hooka, podniosła się i wyprzedziła męża w
odpowiedzi:
- W Zaczarowanym Lesie, gdy
walczyliśmy z ogrami.
Mała od razu
się rozbudziła, a Emma i Killian spojrzeli na siebie i zaczęli jednocześnie:
- Dawno, dawno temu…













