Hook, Emma i
Henry weszli do mieszkania. W kuchni Snow bawiła Neala, a Charming krzątał się
przy filiżankach.
- O, hej! - zawołał mężczyzna -
Chcecie herbaty?
- Tak. Znaczy nie. To znaczy… nie,
nie, dziękuję. - odpowiedziała zmieszana Swan.
- Coś nie tak? - zaniepokoiła się
Snow.
- Mmm… Możemy pogadać?
- Pewnie, kochanie. O co chodzi?
Emma wzięła
głęboki oddech i powiedziała szybko:
- Jestem w ciąży.
W tym
momencie rozległ się dźwięk tłuczonego szkła. David stał wśród szczątków
szklanki i wpatrywał się w Hooka wielkimi oczami.
- Kochanie, gratulacje! - zawołała
Snow i przytuliła córkę.
- Coś nie tak, dziadku? - zapytał
Henry, gdy Charming wciąż wpatrywał się w Hooka. Ten jednak w końcu się ocknął
i powiedział do Killiana:
- Musimy pogadać.
I wyszli z
mieszkania. Chwilę stali bez słowa na schodach przed drzwiami. W końcu David
powiedział:
- Posłuchaj, dziecko to ogromna
odpowiedzialność. Wiem to po sobie - oddałem Emmę i była to decyzja, której
żałuję do dzisiaj. A ty… No cóż… Nie wyobrażam sobie ciebie bawiącego dziecko.
Może lepiej będzie, jeśli… jeśli odejdziesz, póki dziecko się nie urodziło,
nie… nie poznało cię. Może i Emma jakoś lepiej to przyjmie.
Hook
zdenerwował się, złapał Davida za ramię i obrócił twarzą do siebie.
- Teraz ty posłuchaj. Kocham twoją
córkę jak wariat i nie wyobrażam sobie życia bez niej. Zaszła ze mną w ciążę -
co może być piękniejszego, bloody hell?! Marzę o tym, aby stworzyć z Emmą
prawdziwą rodzinę. Zmieniłem się i w głębi duszy o tym wiesz. Swan jest dla
mnie wszystkim i teraz już wiem… Teraz już wiem, że nigdy nie powinienem
wstydzić się tego uczucia.
Charming
popatrzył na Killiana zaskoczony, po czym odpowiedział:
- Rozumiem, tylko… nie skrzywdź jej.
Wiele już przeszła, większość z mojego powodu. Nie chcę, aby cierpiała. Nie
skrzywdź jej.
- Nigdy.
Pięć miesięcy później…
Emma i Hook
siedzieli na twardych krzesłach w przychodni, trzymając się za ręce. Czekali,
aż poprzedni pacjent wyjdzie od doktora Whale’a. Byli umówieni na wizytę
kontrolną. W końcu gabinet się zwolnił i para weszła do środka.
- Dzień dobry, panno Swan, panie
Jones. - powiedział lekarz - Usiądziecie?
- Wow - szepnął Killian do ucha Swan
- Od paru ładnych lat nikt nie powiedział do mnie „panie Jones”.
Kobieta
uśmiechnęła się i usiadła na krześle, a Hook stanął obok i ponownie złapał
ukochaną za rękę.
Whale chwilę
z nimi rozmawiał, po czym zrobił Emmie USG. Na ekranie zobaczyli małego
człowieka. Nie do końca przypominał jeszcze człowieka, ale i tak był cudny.
Emma mocniej ścisnęła rękę Hooka, a ten się uśmiechnął.
- Chcecie poznać płeć dziecka?
Oboje
natychmiast pokiwali głowami.
- To dziewczynka.
Jones
nachylił się do ukochanej, pocałował ją i powiedział:
- Widzisz? Mówiłem ci, że to moja
mała księżniczka.







